W Pradze, gdzie zarejestrowano 33 stopnie Celsjusza, mieszkańcy miasta i turyści szukali wytchnienia na nabrzeżu Wełtawy lub w cieniu staromiejskich uliczek. Zapełnione były także miejsca pod kawiarnianymi parasolami i w klimatyzowanych lokalach.
Najgoręcej było na południu Moraw, gdzie słupek rtęci wskazywał 34 stopnie Celsjusza. Około 32 st. C. zanotowano w Bratysławie i na południowym zachodzie Słowacji.
Na weekend w Czechach prognozowane jest jednak załamanie pogody. Według meteorologów z Czeskiego Instytutu Hydrometeorologicznego temperatury mogą spaść nawet do 15 stopni Celsjusza, a przez kraj - od zachodu na wschód - przejdą burze, deszcze i gradobicia.