Rosyjscy blogerzy wojskowi opublikowali zdjęcia wraku pocisku, który miał zostać zestrzelony przez rosyjską obronę powietrzną. Szczątki – fragmenty kadłuba, elementy wewnętrzne oraz część usterzenia – odpowiadają znanym cechom konstrukcyjnym Ruta Block 1. Choć nie można całkowicie wykluczyć, że to inny, nieujawniony wcześniej ukraiński pocisk, analitycy są zgodni: to pierwszy publicznie dostępny dowód na bojowe użycie broni tego typu.
Ruta Block 1 to efekt pracy firmy Destinus, założonej przez rosyjskiego emigranta Michaiła Kokoricha (który zrzekł się rosyjskiego obywatelstwa). Pocisk jest produkowany w Holandii i – według informacji serwisu TWZ – dostarczany Ukrainie od 2024 roku. W czerwcu 2026 r. ówczesny minister obrony Ukrainy Mychajło Fedorow poinformował, że Holandia finansuje zakup ok. 700 takich pocisków dla Kijowa, w ramach pakietu wartego ponad 500 mln dolarów.
Charakterystyka pocisku Ruta Block 1
Pocisk Ruta Block 1 ma zasięg ponad 300 km i głowicę bojową o masie 150 kg. Startuje z wyrzutni naziemnej, a następnie leci na niskim pułapie, korzystając z systemów nawigacji inercyjnej, satelitarnej i wizualnej – co pozwala mu działać także w warunkach zakłócania GPS. Broń została zaprojektowana jako tania i łatwa w masowej produkcji, by Ukraina mogła prowadzić regularne, precyzyjne ataki na rosyjskie cele infrastrukturalne.
Firma Destinus rozwija już kolejne wersje pocisku. Ruta Block 2 ma mieć zasięg ponad 800 km i większą głowicę, a Block 3 – nawet 2000 km z ładunkiem 550 kg. Ta ostatnia wersja może zainteresować także państwa europejskie, które chcą wzmocnić własne zdolności odstraszania wobec Rosji.
Wprowadzenie Ruta Block 1 do ukraińskiego arsenału to element szerszej strategii dywersyfikacji środków rażenia dalekiego zasięgu. Oprócz pocisków manewrujących Ukraina rozwija także drony i hybrydowe systemy rakietowo-bezzałogowe. Nowe technologie pozwalają Kijowowi na coraz skuteczniejsze ataki na rosyjskie centra dowodzenia, bazy logistyczne i infrastrukturę energetyczną daleko za linią frontu.
Niedawno prezydent Wołodymyr Zełenski chwalił postępy ukraińskiego przemysłu zbrojeniowego, informując, że Kijów całkowicie wyeliminował przewagę Rosji, polegającą na posiadaniu głębokiego zaplecza logistycznego - centrów pozostających poza zasięgiem środków rażenia.