Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski udzielił wywiadu amerykańskiej blogerce Laurze Loomer, w którym mówił m.in. o ukraińskich zdolnościach uderzeń daleko w głąb rosyjskiego terytorium. Stwierdził, że w przyszłym roku zasięg ukraińskich dronów wzrośnie z 3000 do 10 000 kilometrów. Mamy drony o zasięgu 3000 kilometrów. W tym roku będziemy mieli drony o zasięgu 4000 kilometrów, a w przyszłym - od 5000 do 10 000 kilometrów - powiedział.
Gdyby Ukraińcy faktycznie pozyskali bezzałogowce o tak dużym zasięgu, byliby w stanie przeprowadzać uderzenia na całym terytorium Rosji - zauważa niezależny rosyjski portal The Moscow Times. Tereny na Dalekim Wschodzie Rosji, m.in. Czukotka, Kamczatka i Sachalin, nie byłyby już uznawane za bezpieczne.
Ukraiński przywódca przekonuje, że rozwój programu bezzałogowych statków powietrznych dalekiego zasięgu wkracza w nową fazę, a Kijów dzieli się ze Stanami Zjednoczonymi unikalnym doświadczeniem bojowym w zakresie wykorzystania dronów powietrznych, morskich i dalekiego zasięgu. Dodał, że Ukraina i USA planują rozpocząć wspólną produkcję dronów, która będzie wiązać się z budową fabryki w Ameryce. Zauważył, że umowa w tej sprawie jest już prawie gotowa.
„Całkowicie zniszczyliśmy rosyjską ideę istnienia strategicznego zaplecza”
Media przypominają, że w marcu 2025 roku Wołodymyr Zełenski ogłosił pomyślny test drona o zasięgu 3000 kilometrów. Na początku lipca br. ukraińskie bezzałogowce zaatakowały rafinerię ropy naftowej w Omsku na Syberii, znajdującą się 2500 kilometrów od linii frontu. To największy tego typu zakład w Rosji.
Całkowicie zniszczyliśmy rosyjską ideę istnienia strategicznego zaplecza… Przez długi czas Rosja uważała swoje rozległe terytorium za swoją przewagę - głębokie zaplecze, gdzie mogła bezpiecznie przechowywać produkcję wojskową, sprzęt i wszystko, co niezbędne do prowadzenia wojny, mając pewność, że nikt nie zdoła tam dotrzeć. Ale nam się udało – powiedział szef państwa ukraińskiego 7 lipca podczas szczytu NATO w tureckiej Ankarze.
Dwa tygodnie temu prezydent Ukrainy podpisał dekret powołujący specjalne dowództwo do przeprowadzania ataków dalekiego zasięgu na Rosję. Zaznaczył, że powinno się skoncentrować wszystkie dostępne zasoby, aby jeszcze bardziej ograniczyć potencjał militarny Moskwy.