RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Rozsypał prochy brata na alpejskim szczycie, zginął podczas zejścia

Autor: Aktualizacja: Wtorek, 1 lipca (07:00)

Mieszkaniec Triestu zginął pod szczytem Jof di Montasio w Alpach Julijskich po tym, jak na górze rozsypał prochy swojego brata. Brat 41-latka zginął w czerwcu w wypadku samochodowym w Meksyku.

Mężczyzna w towarzystwie znajomego wspiął się na górę z urną z prochami. Wybrał leżący na wysokości 2754 metrów wierzchołek, ponieważ był to ulubiony szczyt brata. Tam rozrzucił prochy i zostawił pamiątkową tabliczkę. Podczas zejścia 41-latek został trafiony piorunem i spadł z wysokości ok. 40 metrów. Zginął na miejscu. Jego towarzysz nie ucierpiał i wezwał pomoc.

Zdaniem ratowników, piorun przyciągnęła żelazna drabinka długości 70 metrów, po której schodzili mężczyźni.

Źródło: RMF24/PAP

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: