Według informacji Politico niemiecki rząd planuje ogłoszenie na początku przyszłego tygodnia, w czasie nieformalnego spotkania ministrów spraw zagranicznych państw UE w Irlandii. Decyzja może jednak zostać przedstawiona wcześniej.
Trzy źródła zaznajomione ze sprawą przekazały, że Niemcy przygotowują bezpośrednie działania wobec rosyjskich podmiotów. Szczegółów planowanych sankcji nie ujawniono.
Do incydentu doszło na lotnisku Lipsk/Halle. Z ustaleń niemieckich mediów wynika, że dron wyposażony w materiały wybuchowe miał zaatakować ukraiński samolot transportowy Antonow. Maszyny tego typu są wykorzystywane także do przewozu sprzętu wojskowego.
„The Wall Street Journal” informował wcześniej, że amerykański wywiad bezpośrednio powiązał Rosję z tym zdarzeniem. Moskwa zaprzecza, by miała z nim związek.
Niemiecki rząd nie przesądził dotąd publicznie, kto stoi za próbą ataku. Rzecznik rządu, pytany przez Politico o przypisanie odpowiedzialności Rosji, oświadczył, że oficjalna ocena nastąpi po analizie wyników śledztwa.
„Zeitenwende 2.0”
Friedrich Merz zapowiedział już, że sprawcy incydentu poniosą konsekwencje. Kanclerz mówił o „realnych zagrożeniach” oraz konieczności wyciągnięcia konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych.
Atak dronów w Lipsku pokazuje między innymi, że stoimy w obliczu bardzo realnych zagrożeń – powiedział we wtorek – rząd federalny każe sprawcom ataków hybrydowych płacić cenę. Oni za to zapłacą.
Dwaj rozmówcy Politico określili planowaną zmianę podejścia Berlina jako „Zeitenwende 2.0” – nawiązując do zwrotu w niemieckiej polityce bezpieczeństwa, ogłoszonego przez byłego kanclerza Olafa Scholza po rozpoczęciu przez Rosję pełnowymiarowej inwazji na Ukrainę w 2022 roku.
Według źródeł rozważane działania wykraczają poza wydalanie rosyjskich dyplomatów czy zamykanie rosyjskich placówek kulturalnych.
Kolejny pakiet sankcji UE na horyzoncie
Równolegle w Brukseli przygotowywany jest nowy, szeroki pakiet sankcji przeciw Rosji. Ma zostać omówiony przez ministrów spraw zagranicznych UE we wtorek i środę w irlandzkim Wicklow.
Według jednego z unijnych dyplomatów analizowanych jest około 1600 wpisów na listy sankcyjne: 800 osób i 800 firm z Rosji. Przyjęcie pakietu przewidywane jest w połowie października.
W dyskusjach ponownie pojawia się też kwestia wykorzystania zamrożonych rosyjskich aktywów państwowych. To jednak długotrwały proces, wymagający m.in. porozumienia z Belgią, gdzie w depozycie Euroclear znajduje się największa część rosyjskich rezerw zamrożonych w UE.