Informacja o ich losie przeciekła do mediów. Jeden z byłych żołnierzy, któremu psy uratowały życie, zainicjował petycje. Podpisało ją 370 tys. osób. Wobec takiej interwencji armia musiała skapitulować. Psy, które miały zostać uśpione w tym tygodniu, przejdą na zasłużona emeryturę Dbać o nie będą wojskowi opiekunowie.
Znalezienie rodzin zastępczych dla psów weteranów jest skomplikowanym procesem. Zarówno zwierzęta, jak i ludzie przechodzą skrupulatny sprawdzian. Jak twierdzą działacze na rzecz zwierząt, uśpienie psów w taki sytuacji powinno być ostatecznością, tylko w przypadku gdy stanowią one realne zagrożenie dla nowych opiekunów.
(mn)