Słowa Mourinho spotkały się z krytyką jego kolegów po fachu. Najostrzej zareagował Unai Emery. Mourinho zachował się jak beksa - stwierdził trener Valencii. Mamy powody, żeby podobne listy sporządzać za każdym razem, gdy dotykają nas błędy sędziowskie, ale nie robimy tego - dodał.
Już po meczu w Madrycie swojego rozczarowania nie ukrywał również prezydent Sevilli Jose Maria del Nido. Wszyscy w Hiszpanii mogli przekonać się, jaką presję Real wywiera na arbitrów. To zaplanowana i przemyślana taktyka, ale już wiemy, jak to jest grać na Bernabeu - podkreślił.
W tabeli Primera Division Real zajmuje drugie miejsce, ze stratą dwóch punktów do broniącej tytułu Barcelony.