Mieszkańcy wrocławskiego śródmieścia są przekonani, że za zniszczenia odpowiada grupa młodych ludzi handlująca narkotykami. Można ich wieczorem spotkać pod naszymi oknami, a policja mimo naszych próśb nic z tym nie robi. Są bezkarni i bezczelni, gdy dostają mandat 300 zł z uśmiechem proszę o następny - powiedział reporterowi RMF FM jeden mieszkańców ul. Daszyńskiego.
Policja twierdzi, że okolica jest regularnie patrolowana. Kilka razy zatrzymywaliśmy tam dilerów- przekonuje Krzysztof Zaporowski z biura prasowego Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Do tej pory funkcjonariusze nie zdobyli też dowodów potwierdzających, że za aktami wandalizmu stoją osoby zatrzymywane za handel narkotykami. Policja apeluje do świadków o kontakt z komendą policji przy ul. Grunwaldzkiej.