Darmowa praktyka wakacyjna w urzędzie? Nie, dzięki. Wolę harować w knajpie od rana do nocy. Przynajmniej coś z tego mam. A praktyki, jak będzie trzeba, to odrobię sobie w roku akademickim - mówi w rozmowie z “Dziennikiem Polskim" Marek, student III roku ekonomii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jego kolega, Marcin, zamiast zdobywać doświadczenie w publicznej instytucji, wybrał rozdawanie ulotek reklamowych w centrum miasta. Zawsze to wpadnie parę groszy na wakacyjne wydatki - tłumaczy.
“Na portalu internetowym www.oferty.praca.gov.pl, gdzie zamieszczane są propozycje praktyk dla studentów, w tej chwili widnieje ponad 2 tys. ogłoszeń. Najstarsze, na które dotąd nie odpowiedział żaden chętny, zostały zamieszczone przez urzędy jeszcze w maju tego roku" - pisze “Dziennik Polski".
- Miasto chce mieć Muzeum AK. A na razie wskazało dyrektora
- Kampania poza kontrolą
- Czy chorzy psychicznie są dla rządu nieważni?
(mn)