Podejrzani zostali w listopadzie zatrzymani w Tarnowie i okolicach na podstawie ENA. Sąd oczekiwał na oryginały dokumentów z Grecji. Po ich uzyskaniu podjął decyzję o wydaniu podejrzanych. Sąd w Tarnowie badał jedynie kwestie formalne; nie rozstrzygał kwestii zasadności zarzutów wobec podejrzanych. Tym zajmą się greckie organy ścigania.
Do napadu w Grecji doszło w październiku. Zabity został grecki biznesmen, bandyci obrabowali jego sejf, w którym było milion euro. Tropy śledztwa doprowadziły do Polski i Tarnowa. Funkcjonariusze znaleźli przy zatrzymanych ok. 170 tys. euro.