"RP" podkreśla, że trendy mają utrzymywać konsumentów w stanie stałego napięcia i niepokoju. "Zdominowały sferę konsumpcji, popkultury, nadgryzają kulturę. Trendowe może być wszystko: dżinsy, fryzura, restauracje, film, płyta, ogród" - wylicza dziennik. "Powstaje pytanie: czy konsument nie jest ofiarą zbiorowej manipulacji?" - pyta autorka tekstu, Joanna Bojańczyk.
- Utracona wiara Europy
- O pożytkach z królików