Tłumaczenie NFZ-etu jest nieprawdopodobne. Np. brak łóżek Fundusz tłumaczy… hipochondrią pacjentów. Dlatego rzeczniczka mazowieckiego NFZ-etu radzi pacjentom, żeby najpierw szli do lekarza pierwszego kontaktu, a nie do szpitala.
Kolejny absurd – zdaniem Funduszu w szpitalach są wolne miejsca. Reporterka RMF FM postanowiła to sprawdzić. Okazało się, że np. w Szpitalu Wolskim jedna piąta pacjentów leży na korytarzu. Źle się czuję, to nie jest w porządku. W nocy różne rzeczy wynoszą, przynoszą - mówi jedna z pacjentek:
Pacjenci na szpitalnych korytarzach nie może spać, NFZ śpi spokojnie, a Ministerstwo Zdrowia mu w tym nie przeszkadza.