Według prawa międzynarodowego kraj może odmówić wydania osoby poszukiwanej takim nakazem, gdy osoba ta nie popełniła przestępstwa według prawodawstwa tego kraju. Tak jest i tym razem. Prokuratorzy uznali, że Beata M.- według naszych przepisów – jest niewinna. Naszym zdaniem Beata M. nie była pozbawiona władzy rodzicielskiej. Ta władza nie była jej ograniczona, czy też zawieszona - mówi reporterowi RMF FM Bogusława Marcinkowska z prokuratury w Krakowie:
Wniosek jednak nie kończy sprawy. Teraz sąd zdecyduje, czy wydać kobietę Niemcom, czy nie. Jednak praktyka w takich sprawach pokazuje, że decyzja będzie raczej dla prokuratury i kobiety. Swoją drogą, toczą się sprawy sądowe dotyczące ewentualnego powrotu do Niemiec dziecka Beaty M. W tym przypadku ostatnie zdanie również należeć będzie do polskiego sądu.