Jak poinformowała Wirtualna Polska, w 2020 roku Ireneusz Raś kupił trzy mikrokawalerki w łódzkiej kamienicy przerobionej na 55 lokali pod wynajem. Trzy miesiące przed objęciem stanowiska w rządzie sprzedał dwie z nich swojemu bratu, księdzu Dariuszowi Rasiowi, a trzecia trafiła do byłej żony. Kamienica przy ul. Poznańskiej w Łodzi działa dziś jako aparthotel Boat City Aparts, a apartamenty można rezerwować na popularnych platformach. Według Urzędu Miasta Łodzi budynek nie figuruje jednak w oficjalnych ewidencjach obiektów noclegowych.
Z oświadczeń majątkowych wynika, że Raś jako poseł wykazywał dochody z wynajmu mieszkań – w 2023 roku było to 16 200 zł. Dochody te zakończyły się we wrześniu, gdy lokale przeszły na brata polityka.
W trakcie prac nad nowelizacją ustawy o usługach hotelarskich resort sportu i turystyki początkowo chciał umożliwić gminom tworzenie „stref wolnych od najmu krótkoterminowego”. Jednak tuż przed posiedzeniem rządu zapis ten został wykreślony. Raś przekonywał, że takie strefy nie są konieczne, a z najmu krótkoterminowego korzystają głównie polskie rodziny, których nie stać na hotel.
Ireneusz Raś zapewnia, że lokale nie były wykorzystywane do najmu krótkoterminowego i nie informował premiera ani ministra sportu o ich posiadaniu. Polityk nie dostrzega konfliktu interesów między kierowaniem pracami nad ustawą a faktem, że w budynku funkcjonującym jako aparthotel mają lokale jego brat i była żona.
Od 20 maja 2026 roku w całej Unii Europejskiej obowiązuje rozporządzenie nakładające na właścicieli mieszkań oferujących najem krótkoterminowy obowiązek rejestracji działalności. Za nieprzestrzeganie przepisów grożą wysokie kary – w Polsce nawet do 50 tysięcy złotych. Mimo to wciąż nie ma krajowej ustawy wdrażającej te regulacje.
Reakcje środowiska politycznego
Doniesienia o działaniach wiceministra wywołały ostrą reakcję polityków różnych ugrupowań. Były minister cyfryzacji Janusz Cieszyński (PiS) stwierdził, że „burdele i imprezownie za ścianą będziecie mieli tylko po to, aby państwo Raś mogli dalej zarabiać na swoich”. Minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (Polska 2050) podkreśliła, że rząd nie przyjął poprawek dających prawa mieszkańcom i samorządom. Z kolei Aleksandra Owca (Razem) nazwała sprawę „kompletną kompromitacją” rządu i zażądała natychmiastowej dymisji Rasia.
Wiceminister funduszy Jan Szyszko (Polska 2050) zauważył, że „organizacje lobbingowe wiedziały więcej o ustawie niż ministerstwa”. Przemysław Czarnek (PiS) ocenił, że Raś powinien zostać odsunięty od prac nad ustawą, a Marlena Maląg (PiS) pytała, „gdzie my żyjemy, że takie rzeczy przechodzą bez mrugnięcia okiem”. Daria Gosek-Popiołek (Lewica) zapewniła, że w Sejmie zadba o prawa wspólnot i samorządów w kwestii najmu krótkoterminowego.
Aktywista Jan Śpiewak także zaapelował o natychmiastową dymisję Ireneusza Rasia. Również Polska 2050 w oficjalnym komunikacie podkreśliła, że oczekuje wyjaśnień i jeśli informacje się potwierdzą, „wiceminister wie, co powinien zrobić”.
Raś wydał oświadczenie
W związku z publikacjami prasowymi zawierającymi nieprawdziwe i zmanipulowane informacje dotyczące prac nad projektem ustawy regulującej rynek najmu krótkoterminowego, informuję, że każda próba wprowadzania opinii publicznej w błąd będzie spotykać się z moją stanowczą reakcją - poinformował Raś
Raś zaznaczył, że od początku pełnienia mandatu poselskiego, czyli od 2005 roku, konsekwentnie i zgodnie z przepisami prawa ujawnia pełny stan swojego posiadania w jawnych oświadczeniach majątkowych. „Nie mam nic do ukrycia” – zapewnił, dodając, że redakcja WP.pl otrzymała wyczerpujące odpowiedzi na wszystkie skierowane do niego pytania, jednak opublikowany materiał pomija przedstawione przez niego fakty.
Wiceminister zapewnił, że wszelkie działania legislacyjne dotyczące najmu krótkoterminowego prowadzone są w sposób w pełni transparentny i zgodny z obowiązującymi procedurami. Każdy etap prac jest udokumentowany i dostępny publicznie, a projektowane rozwiązania są efektem wielomiesięcznych konsultacji z udziałem samorządów, przedsiębiorców i ekspertów rynku.
Raś podkreślił, że nie posiada wiedzy ani wpływu na aktywność gospodarczą i majątkową osób trzecich, w tym swojego brata oraz byłej żony. „Wiązanie decyzji państwowych z sytuacją majątkową osób prawnie niezależnych jest całkowicie bezzasadne” – zaznaczył, dodając, że łączenie tych faktów z jego funkcją oraz prowadzoną reformą stanowi nadinterpretację.
Na zakończenie Ireneusz Raś podkreślił, że jedynym celem projektowanej regulacji rynku najmu krótkoterminowego jest stworzenie równych i przejrzystych zasad dla wszystkich uczestników rynku oraz skuteczna eliminacja nielegalnego najmu krótkoterminowego.