RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Bush i Castro o „woli Bożej”

Aktualizacja: Wtorek, 1 lipca (07:00)

<i>Pewnego dnia dobry Bóg zabierze Fidela Castro</i> - powiedział prezydent USA George W. Bush. Słowa te spotkały się z natychmiastową repliką ze strony kubańskiego przywódcy: <i>Dobry Bóg chronił mnie dotąd</i> przed planami i próbami zamordowania na rozkaz kolejnych prezydentów USA – napisał Castro na łamach dziennika „Granma”.

Jak odnotowuje amerykańska agencja AP, do tej wymiany uwag doszło dokładnie w dzień po odtajnieniu przez Stany Zjednoczone dokumentów z 1960 roku, które potwierdzają, że CIA zwerbowała byłego agenta FBI, aby wynajął dwóch najbardziej poszukiwanych w USA płatnych zabójców do zamordowania Castro. Jednym z ich był członek włoskiej mafii Johnny Roselli.

Wśród 700 stron opublikowanych dokumentów jest informacja o tym, że byli agenci dostarczyli w tym celu gangsterom tabletki z trucizną. Inna notatka stwierdza, że przygotowywano zabójstwo Castro miało nastąpić w akcji "typu napadu gangsterskiego".

Piątkowe media kubańskie, powołując się na wcześniej odtajnione i opublikowane przez Departament Obrony USA dokumenty o działalności CIA, mówią o wielu planach i próbach zgładzenia Castro w latach 1959-1962.

Rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego Białego Domu Gordon Johndroe, pytany, czy Bush życzył Fidelowi Castro śmierci, odparł: Prezydent mówił jedynie o czymś nieuchronnym.

Źródło: RMF24-RMF FM - newsroom

Nie przegap

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: