Mówił o tym także w zeszłym tygodniu prezydent Władimir Putin, odpowiadając w telewizji na pytania Rosjan.
Jak pisze „Niezawisimaja Gazieta”, groźby wyrzucenia rosyjskiej armii z Białorusi, padły ze strony polityków z kręgu prezydenta Aleksandra Łukaszenki, więc należy je traktować poważnie.
Na Białorusi znajdują się m.in. rosyjska stacja radarowa systemu wczesnego ostrzegania o ataku jądrowym, jednostki lotnicze i wojska zmechanizowane.