Ministerstwo nie wyklucza zaostrzenia przepisów, jeżeli skala tego zjawiska będzie duża. Nie wiadomo jednak, jak to zrobi. Musi bowiem postępować zgodnie z regułami Unii Europejskiej, a te takich podatkowych manewrów nie wykluczają.
Nie po to wstępowaliśmy do Unii, żeby teraz się izolować - mówi rzeczniczka resortu Bożena Diaby. Dodaje, że taki sprytny podatnik dużo ryzykuje: Jeżeli ktoś w Polsce nie opłaca sobie składek, nie będzie miał emerytury. Jeżeli ktoś w Polsce nie opłaca składki zdrowotnej, nie ma prawa leczyć się w polskich szpitalach. Niestety często zapominamy o tym, że młodość nie trwa wiecznie i za kilkadziesiąt lat można popaść w duże tarapaty.
Jak dowiedziała się nasza reporterka, sprawą zainteresowała się także Kancelaria Premiera. Z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych już kontaktował się minister Michał Boni.