Ze stanowiskami pożegnały się również trzy kolejne osoby ze Śląska, gdzie zdaniem władz spółki panował największy bałagan. Pracę stracił m.in zastępca dyrektora do spraw eksploatacyjnych oraz dyrektor odpowiedzialny za inwestycje. Kolejną zwolnioną osobą jest dyrektor z centrali PKP PLK odpowiedzialny za przygotowanie rozkładu jazdy. Mieliśmy udział w tym bałaganie jaki powstał na dworcu w Katowicach. W innych zakładach nie poleciały głowy, bo nie było podstaw, żeby tych dyrektorów odwoływać - powiedział prezes spółki Zbigniew Szafrański. Jak dodał, to nie koniec zmian kadrowych.
Szafrański sam oddał się do dyspozycji ministra infrastruktury. Oprócz decyzji personalnych zostały podjęte zmiany dotyczące przygotowywania rozkładów jazdy: nowy rozkład ma być publikowany miesiąc przed wejściem w życie.