Przez jego niedopatrzenie, miasto sprzedając zarośnięty i nikomu niepotrzebny fort, sprzedało również 3 tys. metrów kwadratowych tuż przy koronie stadionu. Teraz właściciele działki chcą za swoją własność kilku milionów złotych. Wbrew wycenie niezależnego rzeczoznawcy, który mówi, że teren teraz nie jest wart nawet jednego miliona. Przed końcem listopada powinniśmy mieć temat sfinalizowany - mówi reporterowi RMF FM szef spółki rozbudowującej stadion:
Są dwa warianty rozwiązania sporu. Pierwszy to ugoda. Drugi - wywłaszczenie dzięki specustawie o Euro.