Do wypadku doszło w czwartek około godziny 17 w nieczynnej żwirowni w Smolnie. Z uzyskanych informacji od świadków, precyzyjnie określono miejsce zasypania 15-latka. Kierujący działaniami ratowniczymi podjął decyzję o rozpoczęciu odkopywania zasypanego przy pomocy łopat oraz rąk i kontrolowaniu miejsca osuwiska - podkreśla asp. Krzysztof Minga.
Nastolatka udało się odkopać. Nie oddychał.
Przystąpiono do reanimacji, którą prowadzili na zmianę ratownicy medyczni oraz strażacy. Poszkodowany został przetransportowany na noszach do karetki pogotowia, gdzie podłączony został do respiratora - opowiada strażak.
W końcu 15-latek odzyskał oddech. Został zabrany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do Szpitala Wojewódzkiego w Gdańsk.
Źródło: tvn24