Zdaniem Bartelika, gdyby nie istniało ponad 20 spółek komunalnych, Gdańsk byłby już niewypłacalny. W kilku z tych spółek został w ostatnich latach z pieniędzy mieszkańców podwyższony kapitał zakładowy. To oznacza, że te spółki z roku na rok, mając zaciągnięte kredyty, przynoszą straty - ocenił. Jeśli nie nastąpi restrukturyzacja zadłużenia miasta, to w ciągu kilku lat może nastąpić brak zdolności miasta do realizacji podstawowych, bieżących wydatków - ostrzegł.
66-letni Waldemar Bartelik w maju tego roku jako pierwszy kandydat ogłosił, że będzie ubiegał się o najwyższy urząd w mieście. Jest absolwentem Wydziału Mechaniczno-Technologicznego Politechniki Gdańskiej. Ukończył podyplomowe studia menedżerskie w Gdańskiej Fundacji Kształcenia Menedżerów oraz zarządzanie systemami ISO w jednej ze szwajcarskich firm. Pracował na stanowiskach kierowniczych m.in. w Stoczni Remontowej Radunia, spółce Kablex oraz Fabryce Kabli Załom. W 2002 r. został powołany na prezesa zarządu Kompanii Energetycznej Energa SA. Za jego kadencji doszło do konsolidacji ośmiu spółek energetycznych. Szefem koncernu Energa Bartelik był do 2006 r. Od kilku lat zajmuje się realizacją projektów z zakresu energetyki odnawialnej.
48-letni Paweł Adamowicz jest prezydentem Gdańska nieprzerwanie od 1998 r. Na początku września jego ponowną kandydaturę na to stanowisko w nadchodzących wyborach samorządowych zaakceptowała rada powiatowa PO.
Jak odnieść sukces w wyborach? "Trzeba zapleść konkrety z emocjami i wpasować się w podziały"