Kosmyki prawdopodobnie trafiły w niepowołane ręce, gdy mumia w latach 70. została wysłana do francuskiego laboratorium na badania i prace konserwatorskie. Właśnie tam pracował ojciec mężczyzny, który kilka miesięcy temu oferował włosy w internecie. Sprzedawca utrzymywał, że dostał kosmyki od ojca i jest gotowy przedstawić certyfikaty potwierdzające autentyczność eksponatów.
Na próbę sprzedaży z oburzeniem zareagowali francuscy archeolodzy, którzy zawiadomili władze. W listopadzie zeszłego roku mężczyzna został zatrzymany.