W Łodzi na większości ulic też leży błoto pośniegowe. Na szczęście obyło się bez poważnych wypadków, ale policjanci już odnotowali około 50 kolizji. To dwukrotnie więcej, niż normalnie.
Warunki na drogach jeszcze pogorszą się po zmierzchu. Ograniczona widoczność, ciągle padający śnieg i silniejszy mróz (już teraz na termometrach jest -11 stopni Celsjusza).
A co do służb, które mają odśnieżać, to od rana kierowcy narzekali na opieszałość i brak sprzętu na drogach. Łodzianie niezmotoryzowani lepiej wypowiadali się o serwisie sprzątającym. Zaznaczali jednak, że dotąd lepiej było spacerować.