Polska żąda także od Kremla podpisania Europejskiej Karty Energetycznej. Polska minister dyplomacji na specjalnej konferencji prasowej w Brukseli przekonywała, że w sprawach energii chodzi o to, aby umożliwić Polsce pozyskiwanie nośników energii z innych źródeł niż Gazprom.
Minister twierdziła, że Polska sięgnęła po narzędzie, jakim jest weto, gdyż wykorzystała już wszystkie inne środki nacisku na Moskwę. Na złośliwe zarzuty niektórych unijnych dyplomatów, że nasz kraj blokuje wielki projekt polityczny z powodu kiełbasy, odpowiedziała z dumą w głosie: Ale polskiej kiełbasy….
Fotyga mówiła również o tym, że trudno jest negocjować nowe porozumienie z Moskwą, skoro nie spełniła ona warunków poprzedniej umowy. Bruksela liczy jednak, że dojdzie do kompromisu, tak aby pod koniec przyszłego tygodnia w Helsinkach można było - zgodnie z zapowiedzią - rozpocząć negocjacje z Rosją.
Przypomnijmy. Podczas spotkania unijnych szefów dyplomacji w Brukseli, Polska sprzeciwiła się przyjęciu unijnego mandatu na negocjacje nowego porozumienia UE z Rosją.