Drogowcy radzą, żeby przebudowywaną ulicę omijać jak największym łukiem, np. św. Bonifacego. Najgorzej mają mieszkańcy Sadyby, którzy do skrzyżowania z ulicą Sikorskiego mają zaledwie 200 metrów. Żeby do niego dojechać muszą nadłożyć aż 4 kilometry.
Ruch na Alei odbywa się teraz tylko w jednym kierunku, a dojazd do centrum wydłuża się w związku z tym o co najmniej kilkanaście minut. Wcześnie rano ruch odbywał się tam jeszcze płynnie. Jednak z każdą minutą przybywało samochodów – kierowcy poruszają się tam teraz w żółwim tempie.