Zaczął Adamek. "Góral" próbował serią ciosów przedrzeć się przez gardę Gołoty, ale ten nie dał się trafić. Po chwili szybszy Adamek zdołał trafić Gołotę dwoma lewymi sierpowymi. Lżejszy 33-latek wykorzystywał swój atut - szybkość i zwinność. W 48. sekundzie Adamek po raz kolejny trafił Gołotę, który przysiadł na kilka sekund. Okazało się, że jeden z ciosów "Górala" rozciął mu lewy łuk brwiowy. Pierwsza runda 10-8 dla Adamka.
Drugiej rundy Adamek nie zaczął już tak agresywnie, a po minucie walka została na chwilę przerwana - Gołocie wypadł ochraniacz na szczękę. Po wznowieniu Gołota dobrze balansował ciałem, unikał ciosów rywala. Adamek na chwilę znalazł się przy linach, ale zdołał się oswobodzić. W drugiej rundzie Gołota zaczął łapać rytm walki po zaskoczeniu w pierwszym starciu, ale nadal przewagę miał "Góral". 20-17 dla Adamka.
Trzecią rundę Adamek zaczął od dwóch szybkich lewych prostych i lewym sierpowym, po których Gołota pozostał niewzruszony. Za moment Adamek uciekł spod lin Gołocie i "odgryzł" się rywalowi ciosem poniżej pasa. Gołota poczuł się wyraźnie pewniej i wrócił do nonszalancji z pierwszej rundy.
Po 30 sekundach czwartej rundy Adamek bardzo mocno trafił Gołotę prawym sierpowym, którego na chwilę zamroczyło, ale szybko się pozbierał. Adamek nie potrafił "dobić" rywala i dzieła dokończył w kolejnym starciu. Na początku piątej rundy Gołota został trafiony lewym podbródkowym, po którym upadł na ring. Gołota szybko wstał i kontynuował walkę, ale po kolejnej serii ciosów Adamka sędzia podjął decyzję o przerwaniu pojedynku, co dało Adamkowi 39. wygraną w zawodowej karierze. Posłuchaj relacji Kuby Wasiaka z redakcji sportowej RMF FM:
ASInfo