Robotnicy polerują każdy fragment szyny małymi płaszczyznami, które ostatecznie mają pokryć całą jej powierzchnię. Zabieg jest dość hałaśliwy, a ponieważ jest przeprowadzany w nocy, może przeszkadzać mieszkańcom. Ale warto trochę pocierpieć. Torunianie bez wątpienia odczują wyraźną różnicę w hałasie podczas dziennego przejazdu tramwajów - zapewnia kierownik robót Krzysztof Panach w rozmowie z reporterem RMF FM Tomaszem Fenske:
Jeżeli pogoda nie przeszkodzi, nocne szlifowanie szyn w Toruniu potrwa około dwóch tygodni.