Reporter RMF FM dotarł do raportu dowódcy 36. Specjalnego Pułk Lotnictwa Transportowego. To właśnie ta jednostka lotnicza odpowiada za transport prezydenta czy premiera. Dziś 36. SPLT ma na stanie w sumie 5 sprawnych śmigłowców: trzy Mi-8, jeden Bell-412 i jeden Sokół. Ta ostatnia maszyna nie nadaje się jednak do wożenia „ważnych osobistości” bo jest za mała, a z trzech Mi-8 tylko jeden mógł zabierać na pokład prezydenta, premiera i marszałków. Niestety, także i jego czas eksploatacji dobiega końca.
Na nowe maszyny trzeba jednak jeszcze poczekać co najmniej 2 lata, bo duży przetarg na śmigłowce dla VIP-ów i wojska wciąż jest przygotowywany. A jeden Bell to za mało: Mogą być w ogóle problemy z wykonaniem zadań, związanych z obslugą Kancelarii Prezydenta, premiera, Sejmu czy Senatu - mówi major Wiesław Grzegorzewski, dowódca 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego. Resort obrony szuka ratunku na salonie lotniczym w Le Bourget we Francji – wysłał ekspertów, by próbowali znaleźć samolot, który można by wydzierżawić lub kupić od ręki.