Bruksela to tylko z pozoru miasto nudnych i zimnych urzędników, dyplomatów czy dziennikarzy. Tak naprawdę to istny wulkan skrywanych pragnień i uczuć – ocenia w rozmowie z naszą korespondentką Monika, żona urzędnika Komisji Europejskiej:
Walentynki to doskonała okazja, by poużywać życia, ale często na pamiątkę pozostają później wyłącznie wspomnienia i miłosne liściki. Od lat Bruksela pozostaje miastem singli, gdzie trudno zbudować stały związek.