Władze USA chcą sprzedać prace Kaczyńskiego w Internecie, a uzyskane pieniądze przeznaczyć na odszkodowania dla ofiar zamachów przeprowadzonych przez Unabombera.
Kaczyński domaga się zwrotu ponad 40 tysięcy stron swych dokumentów i zapisków. Nie chce, by pojawiły się w ocenzurowanej formie.