Jak pisze agencja Reuters, to odpowiedź na żądania Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Minister finansów Ukrainy Ołeksandr Szłapak poinformował wczoraj, że pomoc finansowa dla jego kraju, na temat której trwają negocjacje z MFW, może wynieść od 15 do 20 mld dolarów.
Nowy szef ukraińskiego koncernu Naftohaz Andrij Kobolew zapowiedział, że chce w najbliższym czasie pojechać do Moskwy na rozmowy z rosyjskim Gazpromem. Nie sprecyzował, jaka będzie w drugim kwartale tego roku cena rosyjskiego gazu kupowanego przez Naftohaz i jaką ilość tego paliwa planuje się kupić w roku 2014.
Przypomniał, że dla Ukrainy w pierwszym kwartale 2014 roku obowiązuje cena 268,5 dolara za 1000 metrów sześciennych z uwzględnieniem m.in. zniżki, którą przewidują tzw. porozumienia charkowskie.
Zgodnie z zawartymi w 2010 r. umowami charkowskimi Kijów przedłużył Moskwie do 2042 r. okres stacjonowania na Ukrainie rosyjskiej Floty Czarnomorskiej, w zamian za co otrzymał zniżkę na kupowany w Rosji gaz.
W ubiegłym tygodniu premier Rosji Dmitrij Miedwiediew zaproponował, by Moskwa wypowiedziała Kijowowi to porozumienie.
Z uwzględnieniem rabatu w zeszłym roku Ukraina płaciła Rosji za gaz 410 dolarów za 1000 metrów sześciennych. W grudniu, po rezygnacji Kijowa z podpisania umowy o stowarzyszeniu z Unią Europejską, Moskwa przyznała stronie ukraińskiej dodatkową zniżkę, dzięki której od stycznia Ukraina płaciła 268,5 USD.
(mpw)