Rzeczywiście liczba zarażonych zwiększa się już o wiele wolniej niż na początku listopada. Na tym właśnie Julia Tymoszenko opiera swe przekonanie, że najgorsze już za Ukraińcami. Dane wskazują, że od wczoraj na grypę zachorowały 62 tysiące ludzi, a to czterokrotnie mniej niż tydzień temu. Pani premier przekonuje też, że epidemia rozwija się głównie w zachodnich obwodach i udało się zapobiec jej przeniesieniu do innych regionów kraju.
Ogłoszenie sukcesu w sprawie epidemii może mieć wpływ na prezydencką kampanię wyborczą na Ukrainie i wzmocnić pozycję Tymoszenko. Tym bardziej, że w przekazach medialnych z obwodu winnickiego tamtejszy gubernator chwali rząd za skuteczną walkę z grypą.