Już wcześniej, część linii lotniczych wprowadziła na niektórych lotniskach, również w Polsce, tzw. mobilne karty pokładowe, które pojawiają się na wyświetlaczach telefonów komórkowych pasażerów, w formie kodów kreskowych. Sprawa się jednak komplikowała, kiedy bateria telefonu była rozładowana.
Problem został łatwo rozwiązany w Nicei. Mobilne karty pokładowe przesyłane podróżnym mms-sami są archiwizowane w elektronicznych identyfikatorach znajdujących się wewnątrz komórek lub nalepianych na nie. Porozumiewają się one z systemem czytników o nazwie „Amadeusz”.