Polka wystartowała jako pierwsza, 40 sekund za nią ruszyła Petra Majdić. Słowenka nie lubi jednak długich dystansów i to było widać już po dwóch kilometrach, kiedy strata Majdić do Kowalczyk sięgnęła prawie minuty. Dużo groźniej wyglądała grupa pościgowa złożona z trzech zawodniczek - Charlotte Kalla, Arianna Folis i Marianna Longa. Szwedka i dwie Włoszki systematycznie zmniejszały stratę do Kowalczyk. Wściekle atakowała zwłaszcza Kalla, która miała najmniejszą stratę do Polki w klasyfikacji generalnej.
Na stadion w Dobiacco nasza zawodniczka wbiegła jednak samotnie i niezagrożona minęła linię mety. Rywalki odrobiły jednak sporo cennych sekund.
Sukces Kowalczyk jest tym większy, że podczas wczorajszego sprintu w Dobbiaco dość niespodziewanie odpadła już w ćwierćfinale. Ostatecznie została sklasyfikowana na 22. miejscu, ale mimo to utrzymała prowadzenie w TdS. Pierwsza była w sprincie Petra Majdić, która wyprzedziła Ariannę Follis i Magdę Genuin.