Kilka szpitali zasłoniło się brakiem wolnych miejsc, pozostałe wymagają decyzji sądu o umieszczeniu podejrzanego w placówce o zaostrzonym rygorze. Jednak takiej decyzji wciąż nie ma i nie wiadomo, kiedy będzie. Żeby prokuratura mogła złożyć do sądu wniosek o zastosowanie takiego środka zabezpieczającego, musi przeprowadzić całe postępowanie. Takie są wymogi - powiedziała prokurator Karolina Stocka.
Wyjaśnienie wszystkich okoliczności morderstwa może potrwać jeszcze kilka tygodni. Na razie podejrzany pilnowany jest przez policjantów w szpitalu psychiatrycznym we Wrocławiu. Posłuchaj relacji reporterki RMF FM Barbary Zielińskiej: