Szanse na przełamanie prezydenckiego sprzeciwu wobec nowelizacji ustawy oświatowej są duże. Wiedział o tym Lech Kaczyński, podejmując decyzję o losie sześciolatków. Dlaczego mimo to postanowił zawetować ustawę? Posłuchaj relacji reporterki RMF FM Agnieszki Burzyńskiej:
W poniedziałek po południu Lech Kaczyński zapowiedział, że decyzja w sprawie ustawy o oświacie będzie wyłącznie wyrazem jego przekonań, a nie rezultatem tego, co się realnie stanie w naszym ustawodawstwie. Podkreślił wówczas, że ustawa o oświacie może stworzyć problem braku miejsc w przedszkolach dla dzieci trzy- i czteroletnich. W warunkach, kiedy rodzice każdego pięciolatka będą mieli prawo skierować go do przedszkola, może zabraknąć miejsc dla dzieci trzy- i czteroletnich - mówił.
Zauważył także, że kryzys gospodarczy nie jest najlepszym momentem do przeprowadzania reformy oświaty, a ona sama powinna być lepiej przygotowana. Przyznał jednak, że ustawa jest w obecnym kształcie znacznie lepsza niż pierwotnie była.