Doświadczalne myszy, z których systemów immunologicznych usunięto interleukinę, były nie tylko bardziej podatne na infekcje (co jest zjawiskiem już znanym), ale jednocześnie stawały się coraz grubsze; ich organizmy nie dawały sobie rady z regulacją poziomu cukru we krwi. Ponadto zwierzęta wolniej spalały tłuszcze; zmniejszała się także ich aktywność fizyczna.
Wiele wskazuje, że interleukina 1 odgrywa znaczącą rolę w obniżaniu poziomu tłuszczy w organizmie poprzez regulowanie procesu przemiany materii - uważa dr Anna Benrick, kierownik grupy badawczej szwedzkiego uniwersytetu. Aktywizowanie tej substancji może więc pomóc w niedopuszczaniu lub w zwalczaniu nadmiernej tuszy – uważa.
Jednocześnie jednak zastrzega, że przeprowadzone badania to dopiero pierwszy krok w kierunku zwalczania otyłości. Przed praktycznym wykorzystaniem w medycynie tego odkrycia konieczne będą długotrwałe testy. Nie można bowiem wyników doświadczeń na zwierzętach automatycznie przenosić na organizm człowieka, którego system odpornościowy jest dużo silniejszy i bardziej skomplikowany.