Ziobro, który jest wiceprezesem PiS, unikał odpowiedzi na pytania o napiętą sytuację w partii. Mówił, że chce się skupić na sprawach kampanii przed wyborami samorządowymi: Nas interesują sprawy zwykłych ludzi.
Mimo to Ziobro skrytykował prezydenturę Bronisława Komorowskiego i zarzucił rządowi Donalda Tuska m.in., że zadłuża Polskę "bardziej niż za czasów Edwarda Gierka". Rządy PO muszą jak najszybciej dobiec końca - oświadczył.
Pytany, czy nie obawia się podziału w swojej partii, z której niedawno wyrzucono popularne posłanki - Joannę Kluzik-Rostkowską i Elżbietę Jakubiak, odpowiedział, że obawia się podziału w Platformie Obywatelskiej. Jego zdaniem, PiS "jest silny swoim programem".