Inwestorzy, słuchając plotek, tracą często głowę, a wówczas i pieniądze. To bowiem mit, że w rynkowej grze liczą się tylko wykresy i liczby. Równie ważne są emocje i informacje, nawet te nie do końca sprawdzone. Plotki rządzą również światem finansów - mówi analityk Adam Ruciński:
Często równie ważne jak dane okazują się domysły na przykład zaufanego kolegi, że w danej firmie nie dzieje się dobrze. Spekulanci sprytnie wykorzystują ten mechanizm i żonglują informacjami. Wypuszczają na rynek plotki i liczą zyski, a te są niebagatelne:
A tracą na tym ci naiwni, mniej doświadczeni i bardziej nerwowi, którzy w plotkę... wierzą.