Zgody udzielił im Urząd Miasta Sopotu. Postawiono jednak kilka warunków. Między innymi przestrzeganie ciszy nocnej, pokojowy charakter zgromadzenia, zadeklarowana ilość protestujących. Oraz przestrzegać będą innych przepisów, wynikających np. z prawa o ruchu drogowym - wymienia wiceprezydent Sopotu Wojciech Fułek:
Jeżeli pikieta przed domem Donalda Tuska nie przyniesie rezultatów, to we wrześniu będą kolejne akcje protestacyjne –zapowiedział już wiceprzewodniczący „Solidarności” Stoczni Gdańsk. Jednak Karol Guzikiewicz deklaruje jednocześnie, że w czasie protestu stoczniowcy nie będą łamać prawa. Będzie non stop dyżurować około 50 osób, może i więcej, bo będą również goście. Nie możemy powiedzieć ile przyjdzie gości, czy przyjdą turyści. natomiast stoczniowców będzie około 50 osób, którzy się będą zmieniać co dwanaście godzin - mówi Guzikiewicz o proteście:
Sąsiedzi Tusków trochę boją się pikiety stoczniowców, ale częściowo przyznają im rację. Jeżeli widzą jakieś przyczyny, niech protestują przed Urzędem Rady Ministrów, a nie domem prywatnym - mówi jedna z sąsiadek. Walczą o swoje sprawy, więc mi to nie będzie przeszkadzało - twierdzi z kolei sąsiad:
Protest ma się skończyć w niedzielę o godzinie 19.