Kobieta nie doczekała się potomstwa, dlatego zapisała cały swój majątek paryskiemu ośrodkowi pomocy socjalnej. Na spadek składają się pieniądze złożone na bankowych kontach, papiery wartościowe, a także biżuteria i nieruchomości.
Z prezentu cieszą się władze Paryża i zapowiadają, że pieniądze przeznaczą przede wszystkim na odnowę starych lokali ośrodka socjalnego oraz na budowę nowej noclegowni dla bezdomnych. W uznaniu tego gestu mer miasta zamierza odwdzięczyć się Jeanne Parent, nadając jej imię jednej z ulic lub któremuś z budynków w Chalon-sur-Saone.