Eksperci do spraw balistyki przygotowali dwie ekspertyzy. Ustalono, z którego balkonu padł strzał i z jakiej broni strzelano. Niestety, nikt z przesłuchanych świadków nie widział strzelca.
Strzał oddano 15 sierpnia, gdy w rządowym budynku nikogo nie było. Kula przeleciała przez szybę, uszkodziła okno, ścianę i spadła na podłogę korytarza na drugim piętrze resortu. Nie wiadomo jednak, dlaczego ochroniarze zauważyli pocisk dopiero następnego dnia.