Szanse na zakończenie prac są marne. Po plaży wciąż jeździ koparka, wciąż też krzątają się robotnicy z łopatami. Nawet, jeżeli uda się zdążyć z pracami, trzeba jeszcze przebrnąć przez wiele procedur odbioru. A uzyskanie odpowiedniego zaświadczenia może potrwać nawet 2 tygodnie. Bez niego molo nie będzie mogło być otwarte dla turystów.
Urzędnicy robią wszystko, by skrócić procedury. Mają bowiem świadomość, że ludzie nawet wbrew zakazowi, będą próbowali wejść na pomost.