Resort obrony sygnalizował, że pojawiły się problemy techniczne. Nieoficjalnie jednak - jak dowiedział się nasz dziennikarz Krzysztof Zasada - Amerykanie zaczęli podważać uzgodnienia, które zapadły przed dwoma tygodniami. Negocjacje są trudne, bo polska strona nie chce się zgodzić na zmiany wynegocjowanej umowy.
Dlatego też, jak twierdzą rozmówcy Krzysztofa Zasady - polscy negocjatorzy biorą pod uwagę każdy scenariusz, także fiasko rozmów i brak podpisu pod dokumentem.
Dwa tygodnie temu ustalono m.in., że żołnierze USA, którzy popełnią przestępstwo w Polsce, poza swoimi bazami, a nie będzie ono miało związku ze służbą, będą sądzeni przez polskie sądy. Była to jedna z kluczowych kwestii blokujących umowę SOFA. Teraz jednak okazało się, że Amerykanie zreflektowali się, iż przegapili pewne istotne dla nich kwestie.
W umowie Polska miała sobie zagwarantować pierwszeństwo w sądzeniu żołnierzy USA, gdyby popełnili przestępstwo poza bazą i nie na służbie. Dotychczas taki zapis udało się wywalczyć tylko Hiszpanii.
Korespondent RMF FM Paweł Żuchowski próbował na ten temat rozmawiać z przedstawicielami Pentagonu.
Niestety, oficjalnie nikt nie chciałsię ani z nim spotkać ,ani sprawy skomentować.
W sierpniu ubiegłego roku Polska i Stany Zjednoczone podpisały umowę o umieszczeniu w Polsce elementów systemu obrony przeciwrakietowej. Polska stawiała warunek wzmocnienia krajowego systemu obrony powietrznej np. baterią przeciwlotniczą Patriot. Amerykanie - także po zmianie koncepcji tarczy - zapewniali, że zestaw Patriot będzie rotacyjnie stacjonować w Polsce. Umowa SOFA - Status of Forces Agreement - ma regulować zasady pobytu obsługi baterii Patriot i amerykańskiego personelu przebywającego w Polsce w ramach innych przedsięwzięć.