Właściwie nie ma już możliwości skorygowania raportu MAK. Załącznik 13. Konwencji Chicagowskiej nie przewiduje możliwości odwołania.
Teraz więc powinniśmy skupić się na wdrażaniu wytycznych, zamiast dyskutować o prawdziwości raportu. Ważniejszy niestety jest ten, który powstał pierwszy, bo to on bardziej zapada w pamięć opinii publicznej.
Rosjanie od początku zdawali sobie sprawę, że polska strona będzie mówić o odpowiedzialności kontrolerów, dlatego tak szybko przygotowali swoją wersję, nie zwracając uwagi nawet na fakt, że nie odczytali wszystkich rozmów z kokpitu.