Inicjatywę prezydenta chwali stowarzyszenie rodzin ofiar obozów koncentracyjnych, które twierdzi, że to najlepszy sposób, aby uchronić Francję przed antysemicką i rasistowską propagandą skrajnej prawicy.
Zaszokowani są jednak przedstawiciele związków nauczycielskich, zdaniem których narzucenie zaledwie 10-letnim dzieciom obowiązku uczenia się na pamięć wstrząsających szczegółów hitlerowskiej okupacji, może spowodować u nich problemy psychologiczne.