Żartownisie otworzyli drzwi przeciwpożarowe i wjechali na korytarz dwoma samochodami. Gdy ich koledzy i koleżanki kończyli lekcje w klasach, chłopcy urządzili sobie rajd wewnątrz budynku, rozwijając szybkość do 30 km/h. Nie dojechali do mety, bo dyrektor placówki zadzwonił na policję i obaj 18-latkowie zostali aresztowani.
Co ciekawe, grono pedagogiczne szkoły wykazało się niezwykłą pobłażliwością i dopuściło chłopców do matury. Teraz czekają oni na wyniki egzaminów i dalsze konsekwencje policyjnego dochodzenia.