Według Basescu, istnieje dość rozpowszechnione przekonanie, że SRI jest spadkobiercą byłych służb Securitate. Zdaniem rumuńskiego prezydenta, wyobrażenie to, któremu przeczy rzeczywistość, wynika częściowo z tego, że niemożliwością jest, aby tajne służby pracowały całkowicie jawnie.
Jednak media i część klasy politycznej w Rumunii oskarżają obecne służby o ochronę byłych oficerów Securitate i blokowanie dostępu do teczek.