Tym, którzy nie wierzą, że rozwiąże to ciężką sytuację finansową francuskich szpitali publicznych, minister wyjaśniła, że jej klapki choć nie są zużyte w czasie letniego urlopu, poszły pod młotek za sumę aż 20-krotnie przewyższającą ich cenę detaliczną.
Różowe klapki pani minister stały się sławne, kiedy założyła je do eleganckiej garsonki idąc na posiedzenie Rady Ministrów. Dotrzymała w ten sposób danego słowa. Przed ostatnimi igrzyskami olimpijskimi obiecała bowiem, że przyjdzie w klapkach na rządowe zebranie, jeżeli francuscy sportowcy zdobędą ponad 40 medali.