Dlatego z trzech zostają dwa wyjścia – koalicja strachu i małych interesów, do której jednak jak pokazuje dzisiejszy dzień PiS-owi za bardzo się nie spieszy; albo wybory. Tak sprawowane rządy przez mniejszość parlamentarną muszą się zakończyć w bezwzględnie krótkim czasie - mówił Jan Rokita.
W kuluarach mówi się, że decyzje w sprawie wyborów tak naprawdę już zapadły. Kampania wyborcza ruszyła i według Jana Rokity najlepszym przykładem są prace rządu, a właściwie wielka autokreacja premiera. Premier który rządzi nie spędza czasu na studniówkach. Premier który rządzi nie poświęca swoich wystąpień publicznych na doradzanie nam, żebyśmy w mrozy chodzili w szalikach i ubierali ciepłe ubrania. Choć to sympatyczne gesty, to z prawdziwym rządzeniem nie mają nic wspólnego.
W Sejmie po cichu przekazywana jest informacja, że termin wyborów zostanie ogłoszony we wtorek.